wtorek, 27 sierpnia 2013

Rozdział 3

Wstałam o10:00 i zrobiłam sobie śniadanie. Na stole leżała kartka od rodziców, a zawarte w niej było:

            Wyjechaliśmy w sprawach biznesowych, wrócimy jutro w nocy.
                                                                         Kochamy cię, Rodzice

Ucieszyłam się na tą wiadomość . W końcu mogłam zaprosić Miłosza do siebie. Szybko zjadłam śniadanie, wzięłam szybki prysznic, ubrałam się i zrobiłam make-up. Zdzwoniłam po koleżanki (Izę, Marikę, Adę i Marysie) i razem wyruszyłyśmy na miasto.weszłyśmy do Centrum Handlowego. Po dwóch godzinach ja kupiłam sobie to:

na randkę
                                                                      Ada to:

                                                           
                                                                                                                   
                                     Get The Look
                                                                    Iza to:
                                           Dla AGUSIA91P
                                                                           Marika to:


                                           Falling Away From Me
                                                                           
                                                                   A Marysia to:
                                                                
                                          Let it be
                                                                                    
Szczęśliwe z zakupów szłyśmy w stronę kawiarni. Po drodze mijałyśmy wysokiego chłopaka, który dziwnie patrzył na Maryśkę.
-Kto to był?-zapytałam
-Nikt.-odpowiedziała
-No kto?
-Ok, chodziłam kiedyś z jego bratem. Wszystko było dobrze dopóki nie przespałam się z tym kolesiem. Obiecywał,że nikomu nie powie, ale powiedział swojemu koledze a gdy popili we trzech  wszystko mu wygadał. No i teraz uważają, że to moja wina. Kiedyś próbowałam mu to wyjaśnić, ale nie powiedział, że jestem bezczelna, że przychodzę po tym co mu zrobiłam.- opowiedziała nam Marysia w kawiarni po czym zaczęła płakać.
-Już dobrze, było, minęło.-uspokajała ją Marika
-Jak dobrze, że mam takie koleżanki co zawsze mnie pocieszą...-uspokoiła się Marysia.
-Czemu nam o tym wcześniej nie powiedziałaś? -zapytała Ada
-Wolałam to zatrzymać dla siebie.
-Ok dziewczyny miło było, ale się skończyło muszę przygotować do kina. Na razie!-pożegnałam się z dziewczynami.
-Pa, do zobaczenia.

                                          **************************************

Do kina założyłam to co dzisiaj sobie kupiłam. Miłosz miał po mnie przyjść o 17:30. Nie spóżnił się ani trochę. W kinie strasznie się bałam i byłam przytulona cały czas. Widocznie rzeczywiście chodziło o to, żebym cały film się do niego przytulała. No nic udało mu się. Po filmie poszliśmy do mnie.
-Może dzisiaj kolejne moje marzenie spełnimy??
-Ok,wymyśl które a ja zaraz wrócę...
Po dziesięciu minutach leżeliśmy przytuleni do siebie w łóżku.. On jest taki słodki pomyślałam gładząc jego brązową grzywkę i jest tylko mój!!
Zasnęłam.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz